Pan Ryszard: Elektryk na Kontrakcie

Pracuje Pan, Panie Ryszardzie już trzy lata w Niemczech jako elektryk.

Dlaczego podjął Pan taką decyzję o wyjeździe do pracy za granicą?

Długo szukałem stałej pracy w Polsce, ale oferty, które dostawałem nie spełniały moich oczekiwań. Oferowano mi pracę, owszem, ale jak już to na śmiesznie niskich warunkach płacowych lub z większym wynagrodzeniem, ale na umowę zlecenie. Mam 55 lat i muszę myśleć o mojej emeryturze.

Chce Pan przez to powiedzieć, że w Niemczech zarabia Pan więcej?

W Niemczech zarabiam dużo, dużo więcej niż mógłbym zarobić w Polsce.

W Niemczech pracuje Pan przecież też na polskiej umowie o pracę?

Otóż nie. Podpisałem niemiecką umowę o pracę i mam wszystkie świadczenia pracownicze, łącznie z emerytalnym.

A co w sytuacji, gdy Pan zachoruje?

Dwa lata temu dopadła mnie grypa i tydzień byłem na zwolnieniu lekarskim. Lekarz kazał mi leżeć w łóżku i brać antybiotyk. Kupiłem ten lek za pięć Euro, więc nie było tragedii finansowej. Wypłata wynagrodzenia też nie była zła, tylko trochę mniejsza, ponieważ chorobowe nie jest płatne 100 procent.

Czy Pana Szef nie był zły, że Pan chorował?

Nie, gdy zadzwoniłem, że jestem chory (trzeba koniecznie poinformować pracodawcę o nieobecności w pracy, najlepiej jak najszybciej) powiedział – gute Besserung (powrotu do zdrowia).

Jak często odwiedza Pan rodzinę?

Pracuję pod Berlinem od strony wschodniej a do Pyrzyc, gdzie mieszkam przyjeżdżam co najmniej dwa razy w miesiącu, czasami trzy razy.

Jacy są niemieccy pracodawcy?

Wymagający, ale doceniają solidną pracę. Stale szukają pracowników.

A jak Pana znajomość języka niemieckiego?

Wyjeżdżając do Niemiec miałem pewne podstawy, ale było tego trochę za mało. Znajomość języka jest bardzo ważna, dzięki niej można też więcej zarobić. Miałem szczęście, trafiłem na ludzi, którzy mi pomogli w nauce niemieckiego. Dziś radzę sobie sam. Na naukę zawsze jest czas.

Jak się Panu mieszka w Niemczech?

Teraz już dobrze. Na początku raz musiałem zmienić mieszkanie, bo lokator obok lubił w niedzielę pobalować i nie dało się wyspać do pracy

na poniedziałek na rano. Zadzwoniłem do Koordynatora i parę dni później mieszkałem już gdzie indziej. Mamy wspólna kuchnię, staramy się utrzymać porządek.

Co by Pan radził osobom wyjeżdżającym do pracy do Niemiec? Powiedziałbym tak: pracujcie solidnie, odpoczywajcie tak, żeby w poniedziałek wstać do pracy, uczcie się niemieckiego – to nie takie straszne, bądźcie otwarci i szczerzy w kontaktach z ludźmi.

3 komentarze

  1. WWW.XMC.PL
    3 lutego 2022

    Z szacunkiem i podziwem ślędzę twego bloga, uważnie czytam wszystkie posty, to jest dobra i właściwa droga budować dydaktyczne “mosty”.

  2. Adam
    28 lutego 2022

    Bycie elektrykiem to bardzo fajna praca! ale Pan Ryszard dobrze tutaj odpowiada jak jest naprawdę

  3. Andrzej
    1 marca 2022

    Świetny artykuł

Zostaw komentarz